Śmierć – Wygnanie – Głód w dokumentach osobistych. Ziemie polskie w latach Wielkiej Wojny 1914−1918

Katarzyna Sierakowska
Instytut Historii PAN, Warszawa 2015

Książkę Katarzyny Sierakowskiej poświęconą Wielkiej Wojnie na ziemiach polskich nazwać można rodzajem kontr‑narracji. Jest to bowiem opowieść, która napisana została wobec dominujących w polskiej historiografii i polskiej kulturze pamięci stanowisk i ocen i nierzadko wbrew nim. Autorka dystansuje się od nich już we wstępie, przywołując utarte sądy na temat lat 1914−1918, koncepty historiograficzne, przemilczenia oraz nierówne rozłożenie punktów ciężkości, jakie dominują w dotychczasowych polskich badaniach poświęconych pierwszej wojnie światowej. I chociaż nie wszystkie przedstawione w czterech zasadniczych rozdziałach – kolejno: Od euforii / traumy do codzienności wojennej; Śmierć; Wygnanie; Głód – efekty pracy Sierakowskiej są równie udane i przekonujące, należy jej książkę zaliczyć do niezwykle istotnych i inspirujących narracji na temat pierwszej wojny światowej, doceniając przede wszystkim nieopracowany dotychczas materiał archiwalny, zebrany i zdyskursywizowany przez autorkę, jak również próbę zaaplikowania do badanego tematu nowych ujęć metodologicznych, relatywnie rzadko w Polsce stosowanych w odniesieniu do kwestii związanych z okresem Wielkiej Wojny.
Autorka rozpoczyna swoją opowieść od rozpoznania Witolda Molika, według którego Wielka Wojna „w polskim piśmiennictwie nie zajmuje […] tak ważnego miejsca, jak w historiografii państw Europy Zachodniej, zwłaszcza Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, co najbardziej daje się zauważyć »w skali podejmowanych tematów i stawianych pytań badawczych«”. Konstatację tę, prawdziwą zarówno pod względem kwantytatywnym (stosunkowo niewysoka liczba polskich opracowań tematu w porównaniu z liczbą tekstów mu poświęconych w językach angielskim, francuskim i niemieckim), jak i kwalitatywnym (ograniczenie zainteresowań badawczych do przede wszystkim historii politycznej i militarnej, jak również brak nowszych ujęć metodologicznych), weryfikuje zresztą nie tylko stan polskiej historiografii. Wydaje się bowiem, że zarówno w obrębie polskiej pamięci kulturowej, jak i w polskich tekstach kultury (literaturze, muzyce, sztukach plastycznych i performatywnych) Wielka Wojna zajmuje pozycję osobną i nie dość wyeksponowaną, będąc raczej miejscem kulturowej nie‑pamięci niż miejscem pamięci w rozumieniu Pierre’a Nory.
Autorka ten stan rzeczy łączy nie tylko z powszechnym w Polsce przekonaniem, iż doświadczenia „drugiej wojny […] przez swą skalę sprawiły, że »wszystkie krwawe konflikty ją poprzedzające wydają się błahe, wręcz niegroźne«”. W przekonujący sposób ukazuje, jak kształtowana była pamięć zbiorowa już w II Rzeczypospolitej, w której zręcznie „pamięć o wojennych niedostatkach i ofiarach zastąpiono »radością z odzyskanego śmietnika«”. Tak przewartościowana i równocześnie niedowartościowana pamięć Wielkiej Wojny wpływała według autorki na polską historiografię, w ograniczony jedynie sposób zajmującą się okresem 1914−1918. Za szczególnie dojmujący uznaje autorka brak opracowań z zakresu historii społecznej, ukazujących codzienną egzystencję ludzi w warunkach wojennych, jak również oddających im głos.
Już dlatego książka Sierakowskiej jest rzadkim w rodzimej historiografii przykładem – i tym bardziej cennym – badawczego zainteresowania dokumentami osobistymi o charakterze świadectwa dotyczącymi lat Wielkiej Wojny. Jest także najbardziej kompletnym opracowaniem posługującym się dokumentami osobistymi i poddającym je krytycznemu namysłowi. Klasyczna dzisiaj pozycja, wydana w 1971 roku i opracowana przez Krzysztofa Dunina‑WąsowiczaWarszawa w pamiętnikach pierwszej wojny światowej, jak również wydany niedawno przez Ośrodek KARTA Polski wir I wojny 1914−1918 (2014) w opracowaniu Agnieszki Dębskiej, choć poznawczo przydatne, pozostają co najwyżej wyborem tekstów źródłowych. Taki charakter ma także wiele z wydawanych po raz pierwszy i wznawianych w ostatnich latach, charakteryzujących się pewnym wzmożonym zainteresowaniem okresem pierwszej wojny światowej, dzienników, pamiętników i memuarów (np. Wspomnienia z pierwszego roku wojny światowej ks. Kazimierza Wajsa, ­Pamiętnik z pierwszej wojny ks. Antoniego Tenczara, ­Pamiętnik Oberleutnanta Stanisława Marcelego Gayczaka, Zawadiaka. Dzienniki frontowe 1914−1920 Jerzego Konrada Maciejewskiego). Jeśliby szukać bliższych analogii, za pozycję najbardziej zbliżoną tematycznie i metodologicznie do publikacji Sierakowskiej i tak samo jak ona wypełniającą próżnię uznać wypada Żołnierskie narracje o wojnie światowej 1914−1918. Strzelcy, legioniści, Polacy w armii austro‑węgierskiej Jacka Rozmusa (2013).
Wart podkreślenia, aczkolwiek nieco niekonsekwentny jest sposób, w jaki autorka kategoryzuje zbiór przeszło osiemdziesięciu dokumentów osobistych (dzienników i pamiętników, osobne miejsce rezerwując dla listów wymienianych w obiegu oficjalnym, poddawanych cenzurze i niecenzurowanych, przesyłanych bez pośrednictwa poczty), które zebrała. Sierakowska dzieli świadectwa nie tylko, co oczywiste, na żołnierskie i cywilne, pisane przez ludzi młodych, w średnim wieku i starych, ale także problematyzuje płeć piszącego podmiotu, jak również pochodzenie społeczne autorów i autorek. Skupienie uwagi na znacznej liczbie kobiecych narracji wojennych nie tylko wydobywa marginalizowane często i tabuizowane nierzadko doświadczenie kobiet, ale przede wszystkim pozwala autorce na zdekonstruowanie stereotypów dotyczących „męskiego”, heroicznego i aktywnego, oraz „kobiecego”, prywatnego i pasywnego, doświadczania wojny. Równie istotne jest zwrócenie uwagi na pochodzenie klasowe piszących, umożliwiające bardziej detaliczne i uważne analizy uniwersalizowanego zbyt często „polskiego” doświadczenia pierwszej wojny światowej. Szkoda, że autorka nie zasygnalizowała nawet przypisem innych niż wiekowe, genderowe i klasowe uwikłania piszącego podmiotu. I tak, chociaż w rozdziale drugim, zatytułowanym Śmierć, Sierakowska sporo miejsca poświęca kwestiom seksualności i seksu, a także gwałtom i prostytucji podczas wojny – w bardzo ciekawym podrozdzialePróby oswajania lęku przed śmiercią– świat, jaki rysuje się w jej opowieści, jest bez reszty heteronormatywny; nie odnajdziemy w nim choćby próby sproblematyzowania homoerotycznych i wprost homoseksualnych relacji pomiędzy żołnierzami, jak również cywilami: mężczyznami i kobietami. Ten brak zdumiewa także dlatego, że opracowania autorów i autorek, na które powołuje się we wstępie Sierakowska (m.in. Joanny ­Bourke), nie stronią od tej tematyki, istnieją także opracowania Jasona Crouthamela, posługujące się, jak Sierakowska, dokumentami osobistymi i tematyzujące nienormatywną seksualność w czasie Wielkiej Wojny.
Zdecydowanie bardziej udany od rozdziału drugiego jest przynoszący rewelacje rozdział trzeci, Wygnanie, gdzie autorka wieloaspektowo zajmuje się nie tylko przyczynami wychodźstwa wojennego, które ogarnęło szerokie kręgi przedwojennego, wieloetnicznego społeczeństwa zamieszkującego ziemie polskie przed 1914 rokiem, lecz również, na przykładzie uchodźstwa z Galicji, opisuje dramatyczne warunki panujące w obozach dla uchodźców zakładanych pod egidą Wiednia w wielu miejscach monarchii i trudne nierzadko powroty. Sierakowska sprawnie obnaża stereotypy, zwłaszcza zaś mizoginistyczny i klasistowski język, charakteryzujący wspomnienia wykształconych mężczyzn inkrustowane opisami kobiecej histerii („baby płaczą i ryczą”), zestawiając go z kobiecym świadectwem zrekonstruowanym pieczołowicie na podstawie między innymi listów, które osadzone w obozach kobiety pisały do posła Zygmunta Lasockiego, oraz z wykorzystaniem, często wyolbrzymionych i nieweryfikowalnych, relacji prasowych. Opisy przemocy oraz żałosnych warunków sanitarnych i aprowizacyjnych, panujących w takich obozach jak Wagna pod Libnicą i Gaj na Morawach, przede wszystkim zaś w obozie w Choceniu, zostały połączone z chłodną statystyką. Liczby robią tutaj szczególne wrażenie, zwłaszcza w kontekście opisanego przez Sierakowską we wstępie wyparcia traumatycznej pamięci pierwszej wojny światowej i zastąpieniu jej pamięcią drugiej. Autorka zbiera i przytacza statystyki dotyczące samego tylko obozu w Choceniu, przez który przewinęło się w latach 1914−1917 przeszło 80 tysięcy osób, z których zmarło (najwięcej dzieci i osób starszych) ponad cztery i pół tysiąca, to jest ponad pięć procent wszystkich osadzonych.
Równie interesującą kwestią, biorąc pod uwagę masowość zjawiska przy jednoczesnym braku jego szerszego historycznego rozpoznania, jest poruszony przez autorkę temat przymusowego i dobrowolnego wysiedlania Krakowa, który tylko od października 1914 roku do stycznia 1915 opuściło ponad 60 tysięcy osób. To ogromna liczba, zwłaszcza jeśli uwzględnimy fakt, że w dniu wybuchu Wielkiej Wojny miasto liczyło około 160 tysięcy mieszkańców (bez załogi twierdzy). Nie bez znaczenia dla czasowych zmian ludnościowych miasta pozostaje również towarzyszący ucieczkom i wysiedleniom napływ uchodźców do miasta z zajętych prawie w całości pozostałych terenów Galicji. Nie dowiadujemy się niestety, jaką liczbę ludności objęły te z całą pewnością znaczne ruchy. Nie jest to jednak istotne przeoczenie autorki, gdyż temat zmian ludnościowych Krakowa w latach 1914−1918 i rozpoznanie sytuacji wojennej w mieście czekają jeszcze na swoje pełne, osobne zbadanie, a książka Sierakowskiej może stać się w tej materii cennym punktem wyjścia.
Jedynym faktycznym i istotnym brakiem (rzutuje on zresztą nie tylko na świetny rozdział poświęcony wojennemu wygnaniu, lecz niestety na całą książkę), który autorka powinna uzupełnić, być może rozwijając swoje zainteresowania Wielką Wojną i badania nad nią, jest nieobecność innych niż polskojęzyczne tekstów o charakterze świadectwa z okresu 1914−1918. Brak choćby wzmianki o dokumentach osobistych pisanych w innych niż polski językach używanych na ziemiach polskich w interesującym badaczkę okresie – hebrajskim, jidysz, niemieckim, rosyjskim, ukraińskim i innych – nie tylko czyni tytuł książki nie do końca adekwatnym w stosunku do jej zawartości (powinien on wobec tego braku właściwie brzmieć Śmierć – Wygnanie – Głód w polskojęzycznych dokumentach osobistych). Brak ów, tym bardziej zastanawiający, że autorka niejednokrotnie na kartach swojej książki wykazywała się klasową i genderową wrażliwością wobec badanych przez siebie tekstów, skutkuje wytworzeniem nieuzasadnionej przecież hierarchii ważności i rodzajem niezamierzonego zapewne, jednostronnego etnocentryzmu tej opowieści. Nie myślę przy tym o takich niepolskojęzcznych dokumentach osobistych, które powstawały jako dzienniki frontowe żołnierzy przebywających w wielonarodowych i wielojęzycznych armiach walczących podczas Wielkiej Wojny na ziemiach polskich, lecz o świadectwach ludzi zamieszkujących te ziemie, którzy współtworzyli społeczeństwo powstałej w wyniku Wielkiej Wojny Polski, jej historię i pamięć.

Wojciech Szymański