Recenzja książki Zuzanny Grębeckiej „Obcy w mieście. Żołnierze radzieccy w pamięci, doświadczeniu i opowieści legniczan”

Pierwsza część książki rekonstruuje rozbitą i – paradoksalnie – wciąż formującą się pamięć legniczan o „radzieckim” okresie miasta. Na podstawie wywiadów z mieszkańcami autorka wyróżniła wiele konwencji usłyszanych opowieści. Zaproponowany podział ma charakter arbitralny i nie jest całkowicie przekonujący, ale przynajmniej czytelnie problematyzuje zagadnienia. Wśród wyodrębnionych sposobów mówienia znalazły się krańcowo różne strategie. A więc nostalgizacji, motywowanej wspomnieniami o korzystnej wymianie handlowej, wyraźnie przeciwstawia się martyrologia, akcentująca opresyjny charakter obecności cudzoziemskich sił wojskowych. Z kolei heroizacji, stawiającej nacisk na konflikt z „Ruskimi” jako reprezentantami złego systemu, łatwo przeciwstawić humanizm, separujący przybyłych żołnierzy od sfery polityki. Na tym strategie narracyjne wcale się nie kończą, bo można wśród nich dopatrzyć się również elementów bareizacji (drwina z kulturowej inności przybyszów) czy też opowieści epatującej wstydem za niedopuszczalne zachowanie rdzennej ludności (np. szaber po opuszczeniu Polski przez wojska poradzieckie). Skrzyżowanie ze sobą wielu wypowiedzi uświadamia rozdrobnienie pamięci różnych rozmówców; co więcej: pojedynczym opowieściom także brakuje koherencji. Wygląda na to, iż historie, które ludzie mają do przekazania, pełne są sprzeczności – tak jak samo życie.

Walorem Obcych w mieście jest nie tylko głęboka analiza wywiadów przeprowadzonych na podstawie najnowszych osiągnięć antropologii (np. badanie narracji ewokowanych przez doznania zmysłowe, choćby smak radzieckich cukierków, zapach perfum, warkot silników, widok firan „utkanych” z gazet), lecz także wszechstronna znajomość miasta i jego mieszkańców, możliwa dzięki częstym przyjazdom etnografów i ich ciekawości poznawczej. Najwyraźniej widać to w drugiej część książki, poświęconej miejscom pamięci, ich obecności w świadomości legniczan, wyobrażeniom turystów (przewodniki tury‑ styczne), dyskursom upamiętniania nie‑polskiej (tj. niemieckiej i radzieckiej) historii Legnicy, wykorzystaniu motywów „małej Moskwy” w przedsięwzięciach artystycznych (teatr, kino, performance), i wreszcie dyskusjom wokół lokalnego dziedzictwa kulturowego. Mnogość podjętych wątków uświadamia, że ciągła „obecność obcych” nie ogranicza się bynajmniej do budzącego gorące spory pomnika Wdzięczności dla Armii Radzieckiej. Przeciwnie: śladów bytności (choćby inskrypcji cyrylicznych wyrytych na drzewach) jest bez liku. Pytanie, co zrobić z tymi nie zawsze chcianymi artefaktami przeszłości. Trudność przyjęcia konkretnej opowieści o Legnicy unaocznia ostra debata nad projektem stworzenia tam Muzeum Zimnej Wojny, a także zróżnicowane reakcje na próby przepracowania tematu językiem sztuki.

Ostatnia część książki wyraźnie ustępuje poziomem wcześniejszym rozważaniom. Nader nieprzekonująco wypada próba analizy wspomnień w korelacji z płcią osób udzielających wywiadów: deskrypcja merytoryczna trendów w badaniach płci kulturowej nie znalazła potwierdzenia ani jednoznacznego zaprzeczenia w zebranym materiale. Wartościowe są natomiast uwagi o wspólnotach (nie) pamięci, czyli fenomenie wspólnego (w obrębie odrębnych środowisk) zapominania pewnych aspektów przeszłości. Interesująco wypada także analiza przejawów kontrpamięci: czy to prób przeciwstawiania pamięci biograficznej (indywidualnej) zbiorowym wyobrażeniom, czy to opanowania przestrzeni symbolicznej poprzez nadanie jej nowej wymowy ideologicznej, na przykład poprzez upamiętnienia osób i zdarzeń przynależących do tradycji niezłomnego sprzeciwu wobec rosyjskiej / radzieckiej hegemonii.

 Dzięki dociekliwości badaczki tytułowa „obcość w mieście” zyskuje wiele wymiarów, a jej poszczególne przejawy otrzymują alternatywne propozycje interpretacyjne, niefaworyzujące żadnego nosiciela rozczłonkowanej pamięci zbiorowej legniczan. Nazbyt rozwlekła i przeładowana luźnymi odniesieniami, za to erudycyjna, napisana dobrą polszczyzną i dojrzała metodologicznie książka obnaża nieadekwatność stereotypowych sądów o problemie zaawizowanym tytułem. Tym samym ukazuje dylematy tożsamościowe, których nie przesłonią żadne próby odgórnego zadekretowania „prawdziwej” historii i „słusznej” pamięci nie tyle o stacjonowaniu w Polsce radzieckich oddziałów wojskowych, ile raczej o wzajemnych relacjach i postawach. 

Mikołaj Banaszkiewicz, "Herito" nr 29, s. 160-161. 

Zuzanna Grębecka

Obcy w mieście. Żołnierze radzieccy w pamięci, doświadczeniu i opowieści legniczan

Wydawnictwo Libron – Filip Lohner, Kraków 2017

http://libron.pl/