Recenzja książki Piotra Kępińskiego „Litewski spleen”

Zamiast realizacji mitu o harmonijnej koegzystencji w oparach idei jagiellońskiej, mamy rzeczywistość i wzajemne oskarżenia, o których Kępiński pisze: „Polacy mają za złe Litwinom alians z bolszewikami, Litwini oskarżają nas o kolonizacyjne zapędy mające na celu zdławienie świeżej państwowości”. Autor z pesymizmem diagnozuje wzajemne polsko‑litewskie relacje: „Nie znamy Litwy. I z uporem poznać jej nie chcemy”. Na szczęście w toku lektury początkowy fatalizm znika, ustępując miejsca wnikliwym analizom zjawisk kultury litewskiej, omówieniom nierozerwalnych polsko‑litewskich związków literackich czy oryginalnym elementom litewskiej kultury, a całość okraszona zostaje ożywiającymi tekst anegdotami i sentymentalnymi obrazami (w niezbędnej dawce). 

Wszystko to sprawia, iż książka Kępińskiego jest jednym z dowodów na to, że trochę tę Litwę znamy i bardziej jeszcze chcemy ją poznać, że nie wystarczają nam stereotypy i kulturowe klisze w postaci utrwalonych w pamięci zbiorowej sentymentalnych obrazów: wileńska Ostra Brama, cmentarz na Rossie, stancje Mickiewicza, jakieś wyimaginowane Soplicowo, Uniwersytet Stefana Batorego czy rodzinna Europa Miłosza. 

Czytelnik dostaje do rąk zbiór esejów o współczesnej kulturze litewskiej autorstwa wytrawnego znawcy litewskiej duszy, czytelnika polskiej i litewskiej literatury, który z niejednym Litwinem długie prowadził dysputy (niektóre nawet upubliczniono – jak wydaną przez KEW w 2015 Rozmowę Litwina z Polakiem, będącą wspaniałym dialogiem z pisarzem Herkusem Kunčiusem) i w niejednym wschodnim mieście przebywał (prawie cztery lata mieszkał w Wilnie). Kępiński od lat regularnie próbuje przybliżyć nam obraz Litwy współczesnej, publikując szkice i artykuły w „Nowej Europie Wschodniej”, „Gazecie Wyborczej”, „Tygodniku Powszechnym” czy „Twórczości”, które ostatecznie złożyły się na omawianą książkę. Autor przedstawia oryginale zjawiska litewskiej kultury, pisze o najnowszej fotografii i o filmowej litewskiej awangardzie, prezentuje litewskie pisarki, a także rozmawia z filozofami i artystami, nie unikając przy tym wycieczek w głąb kultury i historii – do XIX wieku czy w okres międzywojenny – i tworząc tym samym swoisty metafizyczny bedeker po współczesnej litewskości. Każdy z dwudziestu jeden rozdziałów ma swojego bohatera: od historyków po poetów, od pisarek po filmowców, a ciekawym i ożywiającym książkę zabiegiem jest dodanie dwu rozmów – z historykiem Alfredasem Bumblauskasem, gorącym orędownikiem przyjacielskich stosunków między Litwą a Polską, który nie walczy na argumenty, a potrafi z dystansem wytrawnego znawcy dziejów spojrzeć na naszą wspólną przeszłość. Drugim rozmówcą jest zmarły w 2015 roku filozof i eseista Leonidas Donskis, którego poglądy mogliśmy poznać w opublikowanych po polsku książkach: Władza, wyobraźnia i pamięć. Szkice o polityce i literaturze (KEW, 2015) oraz Poszukiwanie optymizmu w epoce pesymizmu. Europa Wschodnia – przeczucia i prognozy (wspólnie z Tomasem Venclovą, KEW, 2015). Mając tak rozsądnych i wrażliwych rozmówców, Kępiński prowadzi czytelnika po meandrach historii takich jak polonizacja Litwy, znaczenie polskich mieszkańców tych ziem w litewskiej historii, animozje, konflikty, spory o polskie nazwiska, szkoły i o dwujęzyczne tabliczki, powrót nacjonalizmu. Rozmówcy zgadzają się w kwestiach najważniejszych, a mianowicie że dopóki nie przeprowadzimy solidnej analizy przeszłości i nie przedyskutujemy wzajemnych krzywd, nie ma mowy o zmianach w świadomości historycznej ani o strategicznym partnerstwie i odbudowie poprawnych relacji na linii Wilno –Warszawa. W zbiorze esejów litewsko‑polskich zabraknąć nie mogło Czesława Miłosza i Tomasa Venclovy, ale poszczególne rozdziały poświęcone są też twórczości Herkusa Kunčiusa czy Sigitasa Parulskisa, prozie Kristiny Sabaliauskaitė i Renaty Šerelytė, poezji Eugenijusa Ališanki. Prócz litewskich rówieśników Mickiewiczów, Miłoszów i Konwickich poznamy na kartach Litewskiego spleenu też innych artystów: fascynującego filmowca Jonasa Mekasa, nazywanego „ojcem chrzestnym amerykańskiej awangardy filmowej”, oraz współczesnych młodych fotografów Vytautasa Balčytisa i Algirdasa Šeškusa. 

Najwięcej miejsca poświęca Kępiński sprawom pochodzącym z odległych, wyda‑ wałoby się, płaszczyzn – historii i (historii) literatury – ale budzącym niemałe emocje: polskości i litewskości Czesława Miłosza (czy wcześniej Adama Mickiewicza) oraz Holokaustowi i literackim próbom rozliczenia się z rolą Litwinów w czasie drugiej wojny światowej. Jak wynika z eseju Kępińskiego, z poetami zawsze był problem. Mickiewicz nie był zainteresowany rozwojem litewskiej świadomości narodowej, a Miłosz, którego nazywać można poetą polsko‑litewskim, nie składał wyraźnych deklaracji na ten temat, gdyż własną litewskość uważał za rzecz oczywistą. Wileńskie lata „możliwości szczęścia” połączyły go silną więzią z Tomasem Venclovą – litewskim dysydentem, poetą, tłumaczem, profesorem Uniwersytetu Yale, wygnańcem, podobnie jak polski noblista. Kępiński stwierdza, że „dialogi Miłosza i Venclovy o Wilnie, Litwie i Polsce to dialogi ludzi zakochanych w swoich okolicach”, i opisuje, jak ta „czułość” do małej ojczyzny pozwala poetom podejmować tematy najtrudniejsze, takie jak przygotowana przez oddziały SS i kolaboracyjną policję litewską zbrodnia w Ponarach („W zbrodni pomagali Litwini. Wśród morderców znalazło się również kilku Polaków”). Pisząc o masowych mordach dokonanych na Żydach, polskich intelektualistach i radzieckich jeńcach między 1941 a 1944 rokiem, autor przypomina dziennik (który przeleżał kilkadziesiąt lat zakopany w butelkach pod progiem domu) świadka wydarzeń Kazimierza Sakowicza, pracownika „Przeglądu Gospodarczego” i oficera Armii Krajowej. 

Kępiński nakreślił realistyczny obraz Litwy z krwi, kości i litewskiej literatury. Moc Litewskiego spleenu polega na tym, że autor porusza się po litewsko‑polskich krajobrazach wyobrażonych swobodnie, bez uprzedzeń, odrzuciwszy stereotypy czy fobie, choć nie boi się podejmować trudnych tematów, wymagających jeszcze zbiorowego przepracowania (zwłaszcza takich jak druga wojna światowa i Holokaust). Powstaje dzięki temu prawdziwe kompendium wiedzy o Litwie, o „tyglu, w którym miotają się Litwini, Polacy i Rosjanie”, o mentalności naszych sąsiadów, o oryginalnej, nowej litewskiej literaturze i kulturze, ale też o przyczynach polsko‑litewskich animozji. Litewski spleen to metafizyczny bedeker, który przeniesie czytelników do najbliższych sąsiadów i pozostawi ich tam z melancholijną świadomością, że „jesteśmy ostatnimi pokoleniami, które kruszą kopie o historię”. 

Iwona Boruszkowska, „Herito” nr 29, s.161-162. 

Piotr Kępiński

Litewski spleen

Kolegium Europy Wschodniej, Wojnowice 2017

http://www.kew.org.pl/