Recenzja książki Georgesa Minka „Polska w sercu Europy"

Polska w sercu Europy to coś więcej niż najświeższa, popularyzatorska synteza współczesnych dziejów Polski (co samo w sobie byłoby już dobrą rekomendacją). Mink odnosi się nie tylko do zdarzeń, ale też do ich interpretacji, zgodnie z podtytułem: Od roku 1914 do czasów najnowszych – historia polityczna i konflikty pamięci. Innymi słowy, autor jest w wysokim stopniu zainteresowany sensami, jakie nadawano poszczególnym faktom.

Podejście Minka daje szansę na pogłębioną problematyzację dziejów, kieruje bowiem uwagę na motywacje jednostek i grup, na światopoglądy i odczucia. Samo przedstawienie przebiegu jakiegoś zdarzenia nie unaocznia przecież jego rangi. To dopiero interpretacja danego wydarzenia i umieszczenie go w szerszym kontekście nadaje mu szczególne znaczenie – o czym francuski socjolog i politolog bardzo dobrze wie. Przyjrzyjmy się bliżej jednemu przykładowi, który pokazuje, jak wygląda modus operandi Minka.

Zbrodnia katyńska jest przedstawiana w książce jako część większego planu Stalina, który starał się przeciąć polskie dążenia do suwerenności i osłabić mobilizację polityczną krajowych elit. Czytelnik, zapoznawszy się z kolejnymi rozdziałami, spojrzy może na to zdarzenie jako na moment założycielski powojennej, niesuwerennej Polski. Autor przedstawia również polityczną rozgrywkę pomiędzy rządem na uchodźstwie a aliantami zachodnimi, którzy w 1943 roku i później naciskali, by nie podnosić tematu zbrodni katyńskiej – z uwagi na potrzebę utrzymywania poprawnych stosunków z Sowietami.

Owo milczenie w wielu językach przedstawia Mink jako symbol cenzury, która przez lata uniemożliwiała Polakom toczenie swobodnej debaty politycznej. Mimo wszystko pamięć o zbrodni była katalizatorem społecznej aktywności – w latach osiemdziesiątych, jak wspomina autor, na warszawskich Powązkach, „przy symbolicznym grobie rozjaśnionym światłem tysięcy zniczy”, toczyła się „prawdziwa wojna partyzancka z milicją”.

Kolejna warstwa zjawiska omawiana przez Minka to najnowsze działania ze sfery polityki historycznej. Tu autor nie stroni od publicystycznych uwag, pisząc surowo o cynizmie tych, którzy katastrofę smoleńską przedstawiają jako dalszy ciąg sowieckiego mordu na polskich jeńcach. Ale czy cokolwiek z tych spostrzeżeń jest dla polskiego odbiorcy nowe?

Być może najciekawszą myślą na temat współczesnego wykorzystywania pamięci o zbrodni katyńskiej jest ta, według której „zmuszenie Rosjan do wzięcia odpowiedzialności za Katyń” miało Polskę postawić „w nowej pozycji”. Katyń stałby się w polskich relacjach z Rosją „czymś takim jak Auschwitz w relacjach Niemiec i Izraela, a zatem nieustającą zbrodnią, która nawet po latach wymusza na potomkach katów inne traktowanie potomków ofiar”. Autorem tej pobudzającej pointy rozdziału jest jednak nie Mink, lecz publicysta Robert Krasowski.

To symptomatyczne, bo Mink często oddaje głos innym, gdy przychodzi do zaproponowania takich objaśnień, które postawiłyby kropkę nad i. Oczywiście przedstawienie wykładni polskich sporów o pamięć na podstawie wyboru cytatów również mogłoby być interesujące, kłopot jednak w tym, że autor udziela głosu przede wszystkim intelektualistom o poglądach centrowych i lewicowych, pomijając silny w polskiej debacie nurt konserwatywny. Momentami pozwala sobie nawet na otwarte ataki na przedstawicieli środowiska prawicowego – nie zawsze uzasadnione.

Profesora Jana Żaryna nazywa na przykład „żarliwym obrońcą i propagatorem ideologii nacjonalistyczno‑antysemickiej endecji”. Ten historyk i polityk PiS wielokrotnie wyrażał się pochlebnie o narodowych demokratach, nie udało mi się jednak znaleźć jego wypowiedzi, którą można by uznać za pochwałę antysemickiej ideologii. W 2014 roku w wywiadzie dla portalu „wPolityce” stwierdził za to: „Krzywdą, która dzieje się Dmowskiemu, jest formatowanie go tylko i wyłącznie z perspektywy stosunku do Żydów jako narodu politycznego. Tak jakby jego myśl polityczna, jego dzieła pisarskie, były ograniczone do tego jednego wątku”. Tę wypowiedź można zrozumieć jako przyznanie, że antysemityzm Dmowskiego kładzie się cieniem na jego życiorysie. Zapewne Mink mógłby się bronić, że gdy ktoś przedstawia endecję jako wzór do naśladowania, to niejako popiera również antysemickie poglądy głoszone przez jej polityków. Mimo wszystko wydźwięk tego ustępu może być dla Żaryna krzywdzący.

Z drugiej jednak strony francuski socjolog i politolog nie idzie w swoim zaangażowaniu dalej – choć byłoby to szalenie interesujące. Owszem, czyni liczne uwagi na marginesach głównego wywodu, celnie i zjadliwie komentuje intelektualne mielizny polskiej polityki. Jego wypowiedź nie przypomina jednak pełnych emocji i przenikających do głębi książek Stefana Kisielewskiego czy choćby Jana Sowy, którzy rozprawiali się bez pardonu z tym, co im w Polsce przeszkadza lub przeszkadzało. Być może Mink, jako nie‑Polak, obawiał się posądzenia o paternalizm? Szkoda, bo w licznych wywiadach, jakich udzielał w ostatnim czasie krajowym mediom, komentował rozmaite zjawiska polityczne w swobodny i niezwykle zajmujący sposób.

Wielu Polaków czeka na tego rodzaju głosy. Kiedy obcokrajowiec opowiada nam o naszych dziejach, potencjalnych korzyści jest co najmniej kilka. Z jednej strony możemy liczyć na świeżość spojrzenia wynikającą z odmiennej perspektywy. Z drugiej zaś chcielibyśmy się dowiedzieć, na ile nasze narracje przekonują intelektualistów zza granicy. Odświeżającą i szeroko komentowaną publikacją okazały się Skrwawione ziemie Timothy’ego Snydera, który dzieje Polski traktuje jako integralną część wielkich procesów przetaczających się w okolicach drugiej wojny światowej przez Europę Środkową i Wschodnią. Warto wspomnieć również prace Normana Daviesa, cechujące się krytycyzmem, ale i szczególną empatią wobec bohaterów polskiej historii. Tekst Minka, mimo publicystycznego języka, jest dużo bardziej zachowawczy.

Zapewne najciekawszymi rozdziałami Polski w sercu Europy są te dotyczące przełomowych momentów Polski Ludowej. Przebieg zdarzeń z roku 1968, jak i pamięć o nich sytuuje Mink na szerokim tle, uwzględniając zarówno Związek Sowiecki, jak i Stany Zjednoczone, zarówno Polskę, jak i Czechosłowację oraz Francję. Może jednak zdumiewać, jak niewiele z tego wynika. Autor wyczerpująco przedstawia oddziaływanie interwencji w Wietnamie na młodych socjalistów polskich, dużo pisze o czechosłowackich dysydentach, przypomina, co na początku XXI wieku pisał „Le Monde”. Nie prowadzi to wszystko do stworzenia wyrazistej wizji powiązanych z sobą procesów, a jedynie do następującego podsumowania: „historia 1968 roku jest nadal żywa, wciąż dzieli i niełatwo ją napisać na nowo”. Nie sposób się z tym nie zgodzić, ale jeśli wyjęte przez Minka wątki nie splatają się w całość, to lepiej było się skoncentrować na przebiegu roku 1968 w Polsce, skoro to ona jest tematem książki.

Powyższe uwagi prowadzą do pytania: do kogo jest adresowana Polska w sercu Europy? Raczej nie do tych, którzy polskimi sporami o pamięć interesują się na serio i pragnęliby gęstego opisu kluczowych zjawisk. Tej grupie polecić należy przede wszystkim wydaną przed rokiem pracę Marii Kobielskiej: Polska kultura pamięci w XXI wieku: dominanty. Zbrodnia katyńska, powstanie warszawskie i stan wojenny. W książce Minka przeczytamy niemal wyłącznie tezy znane już z telewizji czy z opiniotwórczych tygodników. Ambitny plan odniesienia się do dziejów Polski od 1914 roku aż do dziś przytłoczył autora, który na dużych obszarach książki ograniczył się głównie do rekonstrukcji faktów. Jeśli je znamy, to Polska w sercu Europy okaże się nużącą lekturą.

Można niestety wątpić, czy książka może być skierowana do tych, którzy właśnie zaczynają się interesować najnowszymi dziejami Polski i szukają zachęcającego wprowadzenia. Pozycje książkowe i broszury wydawane obecnie przez różne podmioty – od tygodnika „Polityka” po IPN – spełniają tę funkcję lepiej, są często bardziej dynamiczne i atrakcyjniejsze, również ze względu na oprawę graficzną. Wszystko więc wskazuje na to, że książka jest adresowana przede wszystkim do adeptów historii, politologii czy socjologii. Spoza Polski. Oryginalne wydanie ukazało się po francusku i nie sposób nie spostrzec, że to z myślą o tym rynku książka została napisana. 

Łukasz Łoziński, „Herito” nr 29, s. 167-169.

Georges Mink

Polska w sercu Europy. Od roku 1914 do czasów najnowszych – historia polityczna i konflikty pamięci

Tłum. Małgorzata Kozłowska

Wydawnictwo Literackie, Kraków 2017

https://www.wydawnictwoliterackie.pl/