Przeszłość spotyka się z przyszłością

O Europejskim Roku Dziedzictwa Kulturowego 2018 w Polsce rozmawiają Agata Wąsowska‑Pawlik, dyrektorka Międzynarodowego Centrum Kultury w Krakowie i krajowa koordynatorka ERDK 2018 oraz dr Joanna Sanetra‑Szeliga.

Rok 2018 został przez Unię Europejską ogłoszony Europejskim Rokiem Dziedzictwa Kulturowego. Jego celem jest zachęcenie jak największej liczby ludzi do odkrywania i docenienia europejskiego dziedzictwa oraz wzmocnienie poczucia przynależności do wspólnej przestrzeni europejskiej. Rok jest również okazją, by propagować społeczno‑ekonomiczny potencjał dziedzictwa oraz wzmacniać kompetencje sektora dziedzictwa. Jak powiedział komisarz UE ds. edukacji, kultury, młodzieży i sportu Tibor Navracsics, dziedzictwo kulturowe to więcej niż pamięć o przeszłości – to klucz do naszej przyszłości. Stąd też hasło Roku: „Dziedzictwo: tu przeszłość spotyka się z przyszłością”, pod którym w całej Unii Europejskiej, w tym w Polsce, zorganizowano tysiące różnorodnych wydarzeń i inicjatyw związanych z dziedzictwem kulturowym.

Joanna Sanetra‑Szeliga: Naszą rozmowę powinnyśmy zacząć chyba od zdefiniowania, czym jest dziedzictwo kulturowe. Podejście do spuścizny naszych przodków ogromnie ewoluowało w ostatnich latach. Czy istnieje precyzyjna definicja dziedzictwa, czy też każdy może sobie zdefiniować, czym dla niego jest dziedzictwo?

Agata Wąsowska‑Pawlik: Rzeczywiście pojęcie dziedzictwa kulturowego ulega nieustającym zmianom. To termin bardzo dynamiczny. Pojęcie dziedzictwa kulturowego wyrasta z pojęcia zabytku, związane jest z architekturą czy z materialnymi świadectwami przeszłości. Badacze podkreślają też znaczenie dziedzictwa niematerialnego, między innymi muzyki, filmu, dziedzictwa cyfrowego, kulinariów, zwyczajów, języka. Dotychczas to głównie eksperci decydowali, co jest dziedzictwem, ale od jakiegoś czasu coraz większy udział ma w tym społeczeństwo obywatelskie. Jeśli społeczność lokalna chce i dąży do tego, by zabytek, tradycje znajdujące się i funkcjonujące na jej terenie zachować dla przyszłych pokoleń, to tak się zapewne stanie. To istotna zmiana, pokazująca wzrost poczucia odpowiedzialności za dorobek przeszłości. Najważniejsze jest tu, i to staramy się podkreślać, iż to pojęcie zawiera w sobie niezbywalny komponent społeczny. Co oznacza, że zawiera ono w sobie element indywidualnego wyboru każdego z nas; wyboru tego, co jest naszym dziedzictwem kulturowym, co chcemy, żeby nas definiowało, co jest częścią naszego poczucia bycia mieszkańcem danego miasta, regionu czy kontynentu.

Zakres obszaru dziedzictwa wciąż się rozrasta. Sharon Macdonald twierdzi, że współcześnie niemal wszystko może się stać dziedzictwem: i kosiarka, i pokemony. Skoro dziedzictwo miałoby być wyborem indywidualnym, to z jednej strony mielibyśmy z czego wybierać, ale ten wybór bardzo wiele obszarów mógłby wykluczać. Jeśli więc dziedzictwo jest kwestią wyboru, to możemy uznać, że pewne artefakty z przeszłości, tradycje, obrazy pamięci nie są naszym dziedzictwem. Czy na przykład można założyć, że dziedzictwo żydowskie nie jest naszym dziedzictwem i nie musimy się w związku z tym nim zajmować? A może jest różnica między dziedzictwem indywidualnie zdefiniowanym a dziedzictwem, nazwijmy to, zinstytucjonalizowanym?

Rzeczywiście dziedzictwo jest kwestią wielowarstwową i skomplikowaną. Dlatego też wydaje mi się, że ogromną rolę mają tu do odegrania specjaliści i eksperci. Czyli ta część społeczeństwa, która rozpoznaje wartość naszej przeszłości, naszych zabytków, naszego dziedzictwa niematerialnego. Ich wizja w jakimś momencie spotyka się z odbiorem indywidualnym przeszłości, co pokazuje, że dziedzictwo kulturowe jest de facto sprawą każdego człowieka, i podkreśla rolę, jaką ludzie mają do odegrania, aby dziedzictwo kulturowe zostało zachowane dla dalszych pokoleń. Oczywiście takie bardzo elitystyczne podejście, w którym to eksperci, czyli jakieś grono świętych mężów, decyduje, co jest dziedzictwem, a co nie, może się spotkać z krytyką. Zdarzyć się też może, że ich wybór jest wyborem bardzo ograniczonym, dyktowanym konkretnymi przesłankami. Dlatego te dwa powinny być wobec siebie komplementarne.

To chyba jedno z zadań ERDK – pokazanie, jak różnorodne jest nasze dziedzictwo i co buduje naszą tożsamość.

Co więcej, pamiętajmy, że w celach zdefiniowanych w Decyzji Parlamentu i Rady z 17 maja 2017 roku w sprawie Europejskiego Roku Dziedzictwa wyraźnie podkreśla się zachęcanie jak największej liczby osób do zapoznawania się z dziedzictwem kulturowym, uczestniczenia w nim, korzystania z niego i wykorzystywania go. Intencją Decyzji było położenie większego nacisku na uspołecznienie kwestii związanych z dziedzictwem.

Myślę, że dobrze ilustruje to nasza kampania wizerunkowa, prawda? Mamy pięć plakatów stworzonych przez grafika Krzysztofa Radoszka, które w nietypowy, nieco zabawny wręcz sposób, pokazują jak bardzo dziedzictwo kulturowe jest częścią każdego z nas. Plakaty prezentują postacie ludzkie „ubrane” w obiekty, wzory, kojarzone z różnymi przejawami dziedzictwa. Nie tylko reprezentującymi dziedzictwo materialne, ale także niematerialne – jak choćby muzykę, symbolizowaną co prawda przez rzeźbę (popiersie Chopina), czy nawet nie do końca definiowane jako dziedzictwo elementy, jakimi są kulinaria, których symbolem jest wykorzystywany od wieków w naszej kuchni jarmuż, pięknie wkomponowany w sylwetkę kobiety w kapeluszu.

To też pokazuje, jak bardzo rozszerza się pojęcie dziedzictwa kulturowego oraz jak istotna staje się cała sfera dziedzictwa niematerialnego. Obiekty obiektami, ale tak naprawdę ważniejsze jest znaczenie, jakie im się przypisuje, o czym też pisze w zbiorze esejów Zmiana warty. Dziedzictwo na przełomie XX i XXI wieku, wydanym przez MCK z okazji ERDK, profesor John Tunbridge. Podkreśla on wagę znaczeń, które nadajemy poszczególnym obiektom. Znaczeń, które mogą nadawać specjaliści, konserwatorzy, historycy sztuki, architektury, historycy, którzy zawodowo zajmują się tym obszarem, ale też każdy indywidualny człowiek. Obiekt jest ważny, ale jeszcze ważniejsze jest jego znaczenie. Co tym bardziej pomaga nam docenić wagę dziedzictwa niematerialnego.

Porozmawiajmy chwilę o samym Roku, o jego konstrukcji, celach, jakie mu przyświecały, a także o tym, jak został wdrożony w Polsce.

ERDK 2018 jest inicjatywą unijną, a każdy kraj członkowski UE realizuje jego założenia w sposób dobrowolny, w zależności od posiadanych środków i kontekstu danego kraju. Warto przy tym podkreślić symboliczny wymiar wyboru daty. Rok 2018 posiada bowiem wiele symbolicznych odniesień. Po pierwsze, jest związany ze stuleciem odzyskania niepodległości przez wiele krajów Europy Środkowej, co jest szczególnie istotne dla nas w Polsce. Dla innych krajów jest to po prostu rok zakończenia pierwszej wojny światowej, dla niektórych to stulecie konieczności odnalezienia się w nowym ładzie politycznym, jaki nastał po wielkiej wojnie. To także okrągła rocznica wybuchu wojny trzydziestoletniej, zakończonej pokojem westfalskim. Zatem ta symbolika Roku jest bardzo ważna, ale z drugiej strony spowodowała ona trudności w promowaniu samego Roku i w zaplanowaniu w odpowiedni sposób kwestii finansowych. Patrząc teraz już na Polskę, Międzynarodowe Centrum Kultury, przy wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, postawiło przed sobą zadanie dotarcia do jak największej liczby instytucji i organizacji zajmujących się na co dzień dziedzictwem kulturowym z apelem o dołączenie, o wspólną promocję, o wspominanie w swoich projektach o tym, jak ważne jest dziedzictwo kulturowe dla każdego obywatela. Myślę, że nam się to udało.

Podstawowym narzędziem, jakim dysponujemy przy ERDK 2018, jest możliwość przyznawania patronatów Roku. Odzew na wspomniany apel przeszedł nasze oczekiwania. Patronat nie wiąże się bowiem z dodatkowymi środkami finansowymi. To, co mogliśmy zaoferować, to wsparcie promocyjne na poziomie internetowym. Choć może w dzisiejszych czasach jest to forma promocji nie do pogardzenia. Mamy ponad 300 projektów objętych patronatem, realizowanych w całej Polsce, z bardzo różnych miejscowości, mniejszych, większych – od ogromnych konferencji czy wystaw po małe wydarzenia dla niewielkiego grona odbiorców, na przykład dzieci. Ciekawe jest to, że dotarliśmy do całkiem szerokiej grupy osób zajmujących się dziedzictwem. Formalne pisma czy listy zostały w większości skierowane do instytucji kultury i jednostek samorządu terytorialnego. A jednak około 40 procent patronatów zostało przyznanych projektom realizowanym przez sektor pozarządowy, osoby indywidualne, grupy nieformalne. Chciałabym też podkreślić, że przy okazji ERDK 2018 do współpracy udało się nam zaprosić grono przedstawicieli ważnych instytucji zajmujących się dziedzictwem i kulturą – Narodowego Instytutu Dziedzictwa, Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zabytków Narodowego Centrum Kultury, Polskiego Komitetu ds. UNESCO, Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych, Narodowego Archiwum Cyfrowego, ICOM Polska, Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków, Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, Creative Europe Desk Polska przy Instytucie Adama Mickiewicza.

Aby realnie ocenić wpływ ERDK 2018 na postrzeganie dziedzictwa kulturowego, poziom uczestnictwa, należałoby przeprowadzić bardzo szczegółowe badania przed rozpoczęciem Roku. Czego z różnych powodów, choćby ograniczeń czasowych i finansowych, nie mogliśmy zrobić czy zlecić. Jednak myślę, że z pewnością nawet w niewielki sposób, poprzez między innymi patronaty, przekaz trafił do szerokiego grona odbiorców. Sądzę też, że dzięki programowi wydarzeń realizowanych przez MCK w całej Polsce, na przykład programowi warsztatów edukacyjnych dla dzieci czy seminariów o potencjale dziedzictwa, w ramach których próbowaliśmy przekonać uczestników, że dziedzictwo kulturowe ma ogromne znaczenie dla rozwoju społeczno‑gospodarczego i – co niezwykle istotne w dzisiejszych czasach – że jest ono bazą do budowania zaufania społecznego, mieliśmy wpływ na postrzeganie dziedzictwa.

Ułatwieniem dla nas był na pewno internet. Nie byliśmy w stanie zrobić kampanii billboardowej w całym kraju, ani też nie możemy zrealizować dużej kampanii społecznej we wszystkich głównych telewizjach w Polsce. Ale to właśnie dzięki sieci, a szczególnie mediom społecznościowym, mogliśmy dotrzeć do bardzo wielu ludzi – mamy kilka tysięcy osób obserwujących nasz profil na Facebooku (https://www. facebook.com/ERDK2018/), kilkadziesiąt odsłon na kontach na Instagramie (https://www.instagram.com/ erdk2018) i Twitterze (https://twitter. com/ERDK2018).

Internet był dla nas rzeczywiście ważnym narzędziem, dzięki któremu nawiązaliśmy także współprace z przedstawicielami blogosfery. Szczególnie dotyczy to akcji Uwolnij Pegaza (posiadającej wiele rozwinięć tematycznych, na przykład #zabytekzpegazem, #zaczytanypegaz), w której zachęcamy do wykorzystywania pięknych grafik i materiałów wizualnych stworzonych na potrzeby promocji ERDK w swoich działaniach i na swoich profilach. Ogromny odzew mieliśmy na przykład ze strony blogerów zajmujących się czytelnictwem i książkami. Uwolnij Pegaza to także konkurs na projekt przedmiotu codziennego użytku z wykorzystaniem identyfikacji wizualnej ERDK 2018, w ramach którego wyprodukowane zostaną najlepsze propozycje.

Chcąc przekonać ludzi, że dziedzictwo to także dziedzictwo cyfrowe (zarówno zdigitalizowane, jak i powstałe już w formie cyfrowej), ogłosiliśmy drugi konkurs: 3D – Dziedzictwo dla dizajnu, którego założeniem jest zaprojektowanie wizualizacji oryginalnego przedmiotu użytkowego z wykorzystaniem twórczo przetworzonego i zinterpretowanego obiektu dziedzictwa kulturowego dostępnego w zbiorach zdigitalizowanych kolekcji polskich muzeów i instytucji kultury.

Ale w mijającym roku ERDK nie działaliśmy tylko w świecie wirtualnym. Zrealizowaliśmy całą serię seminariów, o czym już wspominałam, w kilku dużych miastach Polski (Gdańsk, Katowice, Kraków, Wrocław, Lublin), poświęconych różnym aspektom wpływu dziedzictwa kulturowego na otoczenie społeczno‑gospodarcze. Mówiliśmy o kreatywności, o jakości życia, o tożsamości i narracjach miejskich, o wykorzystaniu zasobu cyfrowego do większego udziału w obiektach dziedzictwa. Nasze stoiska były obecne podczas wielu akcji plenerowych. Jesteśmy bardzo dumni, że udało nam się we współpracy z Wydawnictwem Dwie Siostry wydać książkę dla dzieci Zwierzyniec, przepięknie ilustrowaną, która nie wprost pokazuje wielką różnorodność polskiej sztuki, architektury, rzeźby i w nieoczywisty sposób prezentuje dzieciom sztukę najwyższej próby.

Wielość projektów pokazuje nasze starania, by dotrzeć do jak największej i jak najbardziej zróżnicowanej grupy osób z przekazem o wadze i roli dziedzictwa w życiu. Między innymi do dzieci – w ramach warsztatów na bazie wspomnianego Zwierzyńca w wielu miejscach w Polsce, do młodzieży w ramach lekcji o dziedzictwie Użyj dziedzictwa, do biznesu w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego i Kongresu Ekonomii Wartości Open Eyes Economy Summit. Do kogo najtrudniej dotrzeć z przekazem kampanii ERDK 2018?

Paradoksalnie największy problem jest z dotarciem do grupy dorosłych, a także do osób niezwiązanych bezpośrednio z kulturą i dziedzictwem – do sfery biznesu. I to pomimo tego, że kwestie społecznej odpowiedzialności biznesu są znane i dla wielu firm ważne. Nawet w obszarze przemysłów kreatywnych, które w bezpośredni sposób czerpią z wielkiego zasobu dziedzictwa kulturowego, fakt ten nie jest do końca uświadamiany. A przecież można powiedzieć, że bez wysokiej sztuki, bez sztuki w ogóle, przemysłów kreatywnych by nie było. Chciałabym jednak podkreślić, że ogłoszenie takiego Roku ma swoje wielkie plusy, gdyż temat dziedzictwa i kultury w ogóle wszedł do agendy politycznej liderów UE, co – mam nadzieję – będzie skutkowało dalszymi działaniami w tym obszarze. Nie możemy się bowiem ograniczać tylko do jednego roku! Tego typu działania są zawsze procesowe. Nie da się przecież powiedzieć, że po tym roku to już wszystko się zmieni i zostanie załatwione. Rok ten to raczej pewna mobilizacja i otwarcie na prowadzenie działalności dalej, ale z nową perspektywą i wzmożonym zaangażowaniem. Postrzeganie kultury i dziedzictwa kulturowego wciąż, może powoli, ale jednak, się zmienia – wiesz najlepiej, jak w ciągu ostatnich dziesięciu lat zmieniło się podejście do kultury, do czego w dużym stopniu przyczynił się konkurs na Europejską Stolicę Kultury 2016.

Myślę, że skoro kwestie dziedzictwa kulturowego były częścią Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w tym roku, to znaczy, że nastąpiła ogromna zmiana jakościowa w myśleniu o dziedzictwie w ciągu ostatnich parunastu lat. Niemniej jednak do dwóch grup dalej jest ciężko dotrzeć – tak jak powiedziałaś: do biznesu, ale i do decydentów, urzędników, samorządów. Bo o ile osoby bezpośrednio zajmujące się dziedzictwem kulturowym i kulturą (choć i one niekoniecznie) doceniają cały wachlarz możliwości, cały potencjał tych sfer, o tyle urzędnicy, którzy zajmują się innymi dziedzinami, transportem czy ochroną środowiska, nie dostrzegają tego potencjału. To między innymi do nich skierowane zostało Berlińskie Wezwanie do Działania (Berlin Call to Action, http://www.europanostra.org/wp‑content/uploads/2018/10/Berlin‑Call‑Action‑Pol.pdf), którego sygnatariusze, organizacje, instytucje, osoby indywidualne, apelują o podjęcie konkretnych działań przekładających zapisy dokumentów o istotności dziedzictwa na nasze codzienne życie.

Teraz świętujemy stulecie odzyskania niepodległości i bardzo mocno przyglądamy się dziedzictwu dwudziestolecia międzywojennego. Warto pamiętać, że wtedy, przy tym wielkim wysiłku inwestycyjnym i chęci odbudowy czy budowy na nowo państwa, uwarunkowania prawne zachęcały do wydatkowania 1 procentu budżetu inwestycji na projekty, na działania związane ze sztuką i z wzornictwem. To jest model, do którego trzeba by wrócić. Warto, aby przy tych licznych inwestycjach, które mają miejsce w Polsce, zarówno publicznych, jak i prywatnych, zachęcać do zamawiania, kupowania dzieł, projektów, dizajnu zaprojektowanego i wyprodukowanego w Polsce przez polskich projektantów.

Wróćmy jeszcze na moment do tematu rocznic. Rok 2018 jest rokiem symbolicznym, w którym świętowane są ważne dla wielu państw rocznice. Czy takie dwie inicjatywy jak święto odzyskania niepodległości i ERDK 2018 się nie kłócą, nie przeszkadzają sobie?

W żadnym wypadku. To inicjatywy komplementarne. W samej Decyzji o ERDK 2018 zauważono, że „Rok 2018 ma symboliczne i historyczne znaczenie dla Europy i jej dziedzictwa kulturowego”, a „Europejski Rok Dziedzictwa Kulturowego umożliwi lepsze zrozumienie teraźniejszości przez pełniejsze oraz wspólne rozumienie przeszłości”. Powiedziałabym, że ERDK 2018 może stawiać rocznice obchodzone w 2018 roku w szerszym kontekście. Choć oczywiście dla Polski rocznica odzyskania niepodległości jest symbolicznie ważniejsza. Natomiast wszelkie działania związane z ERDK mogą wzmacniać ten przekaz. MCK w swojej działalności skupia się w dużym stopniu na Europie Środkowej i dlatego pragnę tu podkreślić, że rok 2018 jest ważny dla wielu państw regionu, co wspaniale pokazuje nasza wystawa Architektura niepodległości w Europie Środkowej, którą do 10 lutego można obejrzeć w Galerii MCK, do czego bardzo zachęcam.

Na koniec jeszcze pytanie: czym dla samego MCK była koordynacja ERDK 2018? Jak powiedziałaś, działania związane z dziedzictwem to proces – czy więc ta problematyka nadal pozostanie w centrum zainteresowań MCK?

Dla nas w MCK ERDK 2018 był fantastyczną przygodą. Nasza instytucja od samego początku jej istnienia, czyli już niemal trzydzieści lat, zajmuje się szeroką refleksją nad dziedzictwem kulturowym. Zawsze bardzo trudno było nam „przetłumaczyć” naszą działalność na język bardziej zrozumiały dla szerszego grona odbiorców. MCK fizycznie jest zlokalizowane i działa w Krakowie, stąd część naszych przedsięwzięć, szczególnie w obszarze wystaw czy edukacji, jest skierowana bezpośrednio do mieszkańców miasta. Ale to nie jest nasza jedyna aktywność. Ten Rok pozwolił nam na przemyślenie języka, w jakim komunikujemy naszą działalność badawczą, sieciową, inicjatywy związane z podejmowaniem i monitorowaniem tego, co się dzieje w obszarze dziedzictwa kulturowego w Polsce i na świecie. Potwierdził konieczność uczestniczenia w światowej, europejskiej, środkowoeuropejskiej wymianie intelektualnej. Wymianie, w której trzeba brać udział, aby mieć poczucie, że świat nam nie ucieka, a jednocześnie nasz głos, głos Polski, jest słyszalny, a przynajmniej artykułowany na zewnątrz. Rzecz jasna nie jesteśmy w stanie kontynuować wszystkich elementów programu ERDK 2018, niemniej dziedzictwo kulturowe to było i jest słowo klucz do MCK. A część projektów będzie nadal realizowana. ERDK był ważnym doświadczeniem, które wiele nas nauczyło. Stał się także inspiracją do kolejnych działań.

Wśród tych projektów, które nadal będą realizowane, warto na pewno wspomnieć o projektach edukacyjnych, takich jak lekcje o dziedzictwie Użyj dziedzictwa, współpraca z nauczycielami w zakresie edukacji na rzecz dziedzictwa czy warsztaty dla dzieci związane ze Zwierzyńcem. Natomiast jeśli chodzi o nowe inicjatywy, w pewnym stopniu inspirowane ERDK 2018, to jeszcze w tym roku rozpoczynamy międzynarodowy projekt badawczy ILUCIDARE, w którym przez kolejne trzy lata będziemy wnikliwie przyglądali się dwóm wymiarom dziedzictwa – jego powiązaniom z innowacjami (nie tylko technologicznymi, ale także społecznymi) i z dyplomacją publiczną (tzw. heritage diplomacy). Będzie to kontynuacja realizacji celów ERDK zawartych w decyzji ustanawiającej Rok – docenienia wagi dziedzictwa i kultury jako istotnego elementu stosunków międzynarodowych oraz promowania dziedzictwa i kultury jako katalizatora szeroko pojętej kreatywności i innowacyjności. A jeśli chodzi o działania na poziomie europejskim, to na pewno w dalszym ciągu w dwa wrześniowe weekendy co roku będą organizowane Europejskie Dni Dziedzictwa. Rozwijana będzie także inicjatywa Znaku Dziedzictwa Europejskiego, który w ramach zorganizowanej przez MCK konferencji „Znak Dziedzictwa Europejskiego: zmiany, wyzwania i perspektywy” był po raz pierwszy przedmiotem ewaluacji i szerokiej wymiany myśli między przedstawicielami miejsc posiadających ZDE oraz reprezentantami panelu ekspertów przyznających ten tytuł. Stając się w konsekwencji inspiracją dla niniejszego numeru „Herito”.

AGATA WĄSOWSKA-PAWLIK– absolwentka historii sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Była stypendystką Katolickiego Uniwersytetu w Leuven, Departamentu Stanu USA i Tokyo University of Foreign Studies. Ukończyła Studium Podyplomowe Akademia Psychologii Przywództwa Grupy Firm Doradczych Values i Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej. Pracuje w MCK od roku 1996, w latach 2001–2017 pełniła funkcję zastępczyni dyrektora ds. programowych, odpowiadając za merytoryczny aspekt działalności Centrum. 30 listopada 2017 roku dostała nominację na dyrektora MCK. Funkcję tę pełni od 2 stycznia 2018 r.